piątek, 12 sierpnia 2011

Nadal Rozdział I

     - Dziękuję - powiedziałam i szybko się oddaliłam.
     - Czekaj! -zawołał.
     Obróciłam się. Podbiegł do mnie z plikiem kartek w ręce.
     - To wypadło z jednej z książek - powiedział.
     Wzięłam z jego ręki moje szkice.
     - Zaglądałeś - stwierdziłam. Nie musiałam zaglądać do jego umysłu żeby zobaczyć linie papilarne z jego umazanych białą kredą palców.
     - Tak.
     Arogancja jest jego mocna stroną.
     - I co? Nie przeprosisz? Naruszyłeś moją prywatność - fakt faktem, że ja naruszałam ją codziennie, ale nie z mojej winy.
     - A Ty? Przyznaj się? Ile razy szperałaś w umysłach niewinnych ludzi? No, przyznaj się.
     - Skąd o tym wiesz? - Ale ze mnie idiotka. Dałam się podejść! Takiemu du..... Okej, nie ważne. Było minęło. Moje czyny wyprzedzają wszystko inne. Prędkość światła to przy tym pikuś.
     - Ha! Czyli przyznajesz się!
     Próbowałam powiedzieć coś na swoje usprawiedliwienie, ale mi przerwał:
     - Masz szczęście, że jestem taki jak Ty.
     Zaniemówiłam. Spojrzał na zegarek.
     - Radzę się spieszyć, bo spóźnimy się na lekcję.
Ciąg dalszy nastąpi niebawem...         

1 komentarz: