W poniedziałek byłam u mojej cioci. Oj, działo się, działo. Hmmm. Nie będę Was zanudzać moimi sprawami osobistymi.
Dziś byłam u drugiej cioci. Wynudziłam się jak mops, ale fajnie było.
Jutro jadę załorzyć konto ( na blogu pojawią się reklamy, w które TRZEBA klikać ) i do stadniny integrować się z jakimś nieszczęśnikiem, który będzie mnie wozić.
A teraz tajemnica, dlaczego mam wolny komputer - Wisełka gra mecz. Ja za piłką nożną nie przepadam, ale mój brat i mama to co innego.
Dobra, lecę sprzątać bajzel, który zrobił mój kot.
Papa.
Ktosia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz